|
poniedziałek, 14 maja 2012 11:08 |
|
Najmłodsi czytelnicy Biblioteki Publicznej w Miliczu 10 maja 2012 r. spotkali się ze strażakami Państwowej Straży Pożarnej w Miliczu. W ramach akcji „Cała Polska czyta dzieciom” piękną bajkę Renaty Piotkowskiej pt. „A może będzie właśnie tak” opowiadającej o marzeniach przedszkolaka, który chciał zostać strażakiem przeczytali Aleksandra Kijanka oraz Dominik Kucharski. Opowiadanie o dzielnym przedszkolaku, który miał wiele pomysłów na to, żeby zostać odważnym strażakiem, bardzo podobało się dzieciom. Po wysłuchaniu bajki i krótkiej rozmowie na temat zawodu strażaka, młodzi uczestnicy spotkania udali się na plac Ośrodka Kultury gdzie czekał prawdziwy wóz strażacki. Strażacy bardzo dokładnie pokazali dzieciom całe wyposażenie wozu i to właśnie było „to” co najbardziej zainteresowało „małych, przyszłych strażaków”. Kto wie czy za kilka lat nie wyrośnie nam prawdziwy strażak. Spotkanie zakończyło się pozowaniem do wspólnego zdjęcia. Dziękujemy strażakom za miłe spotkanie i życzymy z okazji Ich niedawno obchodzonego święta aby Ich służba była źródłem satysfakcji i powodem do dumy.
|
|
Poprawiony: wtorek, 15 maja 2012 10:27 |
|
piątek, 11 maja 2012 00:00 |
|
Biblioteka Publiczna w Miliczu informuje, że w miesiącu maju nie będzie pobierać żadnych opłat od czytelników za przetrzymywane książki, prosimy tylko o oddanie ich do biblioteki. Informacja dotyczy Biblioteki Publicznej w Miliczu, Oddziału dla Dzieci oraz filii bibliotecznych w Czatkowicach, Gądkowicach, Sułowie i Dunkowej. Pozwólmy książkom służyć wszystkim, którym są one niezbędne! |
|
Poprawiony: piątek, 11 maja 2012 05:45 |
|
wtorek, 08 maja 2012 08:09 |
Biblioteka Publiczna w Sułowie zorganizowała 4 maja 2012 r. spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Było ono wyjątkowe. Dlaczego? Ponieważ było  odmienne od poprzednich, gdyż odbyło się na łonie natury. Młodzi klubowicze pomyśleli o wszystkim, aby umilić sobie majówkę, przynosząc słodkości. Pogoda na szczęście dopisała i było ciepło. Tematem rozmowy była książka „Ratując Amy. Historia bez happy endu" Daphne Barak . Klubowicze zgodnie stwierdzili, że media ukazywały Amy jako narkomankę i alkoholiczkę, która pięknie śpiewa, nie ukazując tego co dziewczyna czuje, myśli i przeżywa. I co było powodem, że stoczyła się na samo dno. Zresztą większość ludzi, dzięki mediom myślała podobnie, dopóki tak jak my, nie sięgnęli po tę pozycję książkową. Największy wpływ na Amy miał jej mąż Blake, który to wprowadził ją w twarde narkotyki. Naszym zdaniem wpływ mieli również rodzice artystki, którzy momentami ich niestety nie przypominali. Jeśli chodzi o ojca, który jako jej menager dopuszczał do „dziwnych" sytuacji, w których odurzona Amy odbywa trasę koncertową, gdzie nie wie, co się z nią dzieje - przerażające i niewytłumaczalne zachowanie. Czy dla rodziców najważniejsza była sława córki i wielkie pieniądze? Czy ją kochali, pomimo tego, iż dopuszczali do tak absurdalnych sytuacji...? Piosenkarka tak naprawdę była wrażliwą i zagubioną „małą dziewczynką", która potrzebowała osoby, która nią odpowiednio pokieruje, niestety nie trafiła na właściwych ludzi. Pogubiła się, niestety... i nigdy nie usłyszymy jej na żywo podczas trasy koncertowej. Sułowscy klubowicze gorąco zachęcają czytelników po sięgnięcie tej wyjątkowej pozycji książkowej. Naprawdę warto!!! Klubowicze DKK Sułów „Wejdź z nami do szafy". |
|
Poprawiony: wtorek, 08 maja 2012 08:37 |
|
poniedziałek, 07 maja 2012 09:25 |
Dnia 27 kwietna 2012 r. Bibliotekę Publiczną - Oddział dla Dzieci odwiedziła grupa czterolatków z Przedszkola Parafialnego w Miliczu. Przedszkolaków  przywitała Dyrektor biblioteki p. Marlena Grodzińska, która przeczytała bajkę pt.: „Franklin i książka z biblioteki". Z książki dowiedzieć można było się jak to bywa w bibliotece, oto fragment ...Franklin umiał już sobie zawiązać buty. Umiał też dobrze liczyć. Sam chodził do biblioteki i wypożyczał sobie książki. Szanował wypożyczone książki i dbał o nie. No, może nie zawsze mu się to udawało ...Pewnego dnia Franklin wybrał się do biblioteki. Przejrzał kilka pólek i znalazł trzy nowe książki. "Jak znakomicie sprzątać swój pokój" - To nie dla mnie- mruknął. "Jak znakomicie odrabiać zadanie domowe". Żółwik potrząsnął głową. "Jak znakomicie zrobić latający latawiec" - Świetna książka! - ucieszył się Franklin. - Wypożyczę ją i zrobię wspaniały latawiec. Dzieci w skupieniu wysłuchały opowiadania o przygodach Franklina, a następnie namalowały postać głównego bohatera bajki. Na koniec spotkania przedszkolaki pozowały do wspólnego zdjęcia, a wychodząc obiecały, że na pewno wrócą jeszcze do „królestwa bajek". |
|
Poprawiony: poniedziałek, 14 maja 2012 08:28 |
|
piątek, 30 marca 2012 06:49 |
|
Dnia 27 marca 2012 r. po raz trzeci gościł w Bibliotece Publicznej w Miliczu Leszek SZCZASNY raciborzanin (ur. 1975), z wykształcenia politolog i filozof (UJ), a z zamiłowania społecznik, fotograf i przede wszystkim niezależny globtroter. Na kawę zbożową i daktyle zarabia, m.in. podróżując ze swoimi slajdowiskami po bibliotekach w całej Polsce. Ma mnóstwo energii, zmysł obserwacji i swoje zdanie. W październiku 2010 roku wydał książkę „Świat na wyciągnięcie ręki", której wciągająca esencjonalna narracja wyznacza nowy styl podróżniczego reportażu. Pan Leszek zaoferował uczestnikom niebanalne slajdowisko „MAURETANIA, CZYLI MUCHY GROŹNIEJSZE OD AL-KAIDY" , które było efektem trzytygodniowego (wrzesień 2010) oswajania się z mało przyjaznym, pustynnym, dusznym i zmilitaryzowanym charakterem tego kraju. W cieniu toczącej się wojny z afrykańską odnogą Al-Kaidy, Leszek toyotami 4x4 przemierzał szlaki, którymi podążał niegdyś rajd Paryż-Dakar. Pijał przesłodzony bissap, do jedzenia podawano mu mięso wielbłąda. Nie rozumiał, dlaczego tak wiele osób nosi niewygodne bubu. Podziwiał zabiegi kosmetyczne tutejszych kobiet. Telepał się ponoć najdłuższym pociągiem świata. Oglądał wyjątkową w skali Afryki mieszankę arabsko-murzyńską. Wiedział, że jest w prawdziwym trzecim świecie, który nie ma wcale ochoty na zmiany, gdzie miasto tonie w śmieciach i wszędobylskim pyle, wściekle odganiając się od much. I o tym wszystkim emocjonalnie opowiadał i pokazał na zdjęciach, których wiele musiał robić z ukrycia. Więcej o jego aktywnościach na: www.leszekszczasny.blogspot.com
|
|
Poprawiony: piątek, 30 marca 2012 09:22 |
|