• Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size

Biblioteka Publiczna w Miliczu

56-300 Milicz, ul. Piłsudskiego 14
tel./fax. 71 38 40 096 e-mail: bibliotekamilicz@wp.pl

WYPOŻYCZALNIA DLA DOROSŁYCH
zaprasza w godzinach:
 
Poniedziałek 10.00 - 18.00
Wtorek 10.00 - 18.00
Środa 10.00 - 15.00
Czwartek 10.00 - 18.00
Piątek 10.00 - 20.00
Sobota 9.00 - 14.00

Dyskusyjny Klub Ksiązki Aktualności

Dnia 27.05.2013 roku odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki „ Wejdź z nami do szafy", na którymdkkSuw omawiana była książka Olgi Rudnickiej „Zacisze 13". Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że książka Olgi „Zacisze 13" to czarna komedia z wątkiem kryminalnym.   Zdania na temat książki były podzielone. Jednym książka się podobała ze względu na ciekawą akcję i dobry humor panujący w książce. Są tam również opisane przeróżne historie bohaterów jak i chwile w których główne bohaterki nie wiedziały co począć i czytelnik nie wiedział co się za chwilę stanie. Osoba  po przeczytaniu tej książki stwierdzić może, że opisana historia jest połączona z lekkim kryminałem jak i z humorem.  Innym zaś opowieść O. Rudnickiej nie przypadła do gustu z powodu „płytkości" języka, którym posługuję się autorka. W trakcie spotkania wywiązała się dyskusja na temat innych książek Rudnickiej. Uczestnicy zauważają podobieństwo fabuł książek, ponieważ praktycznie w każdej z nich jest wątek kryminalny, humorystyczny oraz miłosny. „ Marta i jej przyjaciółka Aneta znajdują dwa trupy i z różnych powodów zamiast zgłosić sprawę na policję... ukrywają je w piwnicy. Mają z tym trochę kłopotu- po piętach depczą im przestępcy, którzy szukają ukrytego przed laty cennego łupu, policja, tajemniczy przystojny mężczyzna, były mąż Marty i szalona staruszka." To krótkie streszczenie książki, która stała się bohaterem spotkania DKK.

Piękny słoneczny dzień. Wychodzę na spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki z osobami starszymi w Domu Pomocyhttp://www.azymut.pl/mw/azymut/BookImages/542188i.jpg Społecznej w Miliczu. Poczytam im trochę, rozważań przy takiej okazji jest wiele. Wspomnienia kłębią się, motają z dniem dzisiejszym. Ale mądrości słowa pozostają i głęboko zarysowują się w mojej pamięci.   Kiedy kwiat lotosu rozkwita na powierzchni zawsze jest czysty i pachnący - niezależnie od tego jak brudna, mętna i błotnista jest woda w sadzawce. I taki powinien być też człowiek - uczciwy, dobry i czysty w myślach i słowach, bez względu na to ile zła jest dookoła. Jest to fragment książki Beaty Pawlikowskiej - „Blondynka w kwiecie lotosu". Jedno zdanie, jedna myśl a przed oczami staje nam całe życie. Odkrywamy się, wspominamy, przypominamy sobie dobre ale i zarazem smutne zdarzenia z naszego życia. Czytając książki Beaty Pawlikowskiej czujemy się tak jak byśmy przeszli przez  bramę nieznanych przeżyć. Przyroda oczami Pani Beaty jest tak wzniosła, piękna, jedwabista. Żadni z nas podróżnicy więc i wyobrażenia nie są w stanie ogarnąć tego co nas otacza. Dlatego tak znaczące to jest, że ktoś chce pokazać nam chociaż cząstkę tej otaczającej Nas Przyrody.  Spotkanie odbyło się dnia 18 kwietnia 2013 roku.

Dyskusyjny Klub Książki "Wejdź z nami do szafy" zobaczył się w swym gronie, by powrócić do przyjemności jaką jestdkk2013 rozmowa, o naszej ulubionej dziedzinie sztuki... literaturze. Sposób w jaki odbyło się spotkanie był nieco niekonwencjonalny. Odbiegając od tradycyjnego tematu jednej książki- obraliśmy całą gamę pozycji mieszczących się pod hasłem "Wehikuł czasu to byłby cud... a może ustrojstwo?". Nieomieszkaliśmy od rozmów o rzeczach przynajmniej niecodzienych. Hasła i dywagacje na temat relatywizmu, przenoszenia się w czasie, dobra i zła wplatane w rozmowę umiliły nam spożywanie daru niebios jakim jest czekolada. Należy podkreślić, że klubowicze to niesłychani czekoladoholicy, a 12 kwietnia był właśnie Dniem Czekolady. W związku z obszernością tematu zasięgnęliśmy nie tylko do dziedziny książki, ale i też do filmu czy piosenki. Podsumowując, serdecznie polecamy film pt. "Efekt motyla" czy piosenkę znaną z pewnością przez młodzież lat 80's- "Wehikuł czasu" i zachęcamy do choćby krótkiej refleksji!

Dnia 28 marca 2013 roku klubowicze ze sułowskiego Dyskusyjnego Klubu Książki ponownie „Wejdź z nami do szafy",http://www.soksir.pl/gallery/post/151.jpg zabierając tam ze sobą biografię Olgi Jackowskiej pióra Kamila Sipowicza „Kora, Kora, a planety szaleją". I choć grono zostało nieco okrojone przez chorobę, wcale nie było przez to nudniej. Głównym tematem spotkania była próba odpowiedzi na dość trudne pytanie: czy wydarzenia z przeszłości ukształtowały artystkę, czy wpłynęły jakoś na jej karierę i późniejsze życie? Wielu rzeczy się domyślaliśmy, jak na przykład: małe, przepełnione mieszkanie, w którym mieszkała jako dziecko, prawdopodobnie wykształciło w niej umiłowanie do przebywania w samotności, a przebywanie w domu dziecka mogło być powodem, dla którego później tak broniła swojej prywatności. Wszyscy zgodnie uznaliśmy, że życie Kory było bardzo barwne, ciekawe, lecz i trudne, a sama książka jest naprawdę godna polecenia, nie tylko ze względu na historię, ale też jej pierwszoosobową, interesującą narrację.

W ramach Dyskusyjnego Klubu Książki dnia 14 lutego 2013 r. w czytelni Biblioteki Publicznej w Miliczu odbył się Zdjcia_Szymborska_011Wieczór Literacki poświęcony Wisławie Szymborskiej na kanwie „Pamiątkowych Rupieci" Anny Bikont i Joanny Szczęsnej. Wisława Szymborska była osobą niezwykle ceniącą swoją prywatność rzadko pojawiała się publicznie. Brała udział tylko w wyjątkowych dla niej spotkaniach poetyckich. Takie wyjątkowe spotkanie zaaranżowaliśmy dla naszych czytelników, którzy tłumnie przybyli aby wspólnie powspominać i posłuchać opowieści o bardzo subtelnej, wrażliwej a jednocześnie dystyngowanej poetce. „Mała scena" - artyści zrzeszający członków UTW, ZNP i Tul-u w Miliczu przedstawili wiersze zebrane spięte klamrą towarzyszącej im muzyki przy akompaniamencie Waldemara Zimnego. Panie posłużyły się metodą Teleexpresu aby zapoznać nas z ciekawostkami i osobliwościami z życia i twórczości poetki. Pozwoliły dyskretnie zajrzeć do życia prywatnego Pani Wisełki. Ukazały Szymborskiej pasje do różnych dziwnych przedmiotów, nie zabrakło wynurzeń o przyjaźni, miłości o sile poetyckiego spojrzenia. Jak mówi sama pomysłodawczyni tegoż wieczorku Pani Halina Zimna - polonistka „...można jeszcze długo snuć opowieść o pani Wisławie i jej fenomenalnym poczuciu humoru i błyskotliwym operowaniu ironią wobec świata i siebie samej ale..." koniec zamykać ten teatrzyk. Dla wszystkich, którzy do nas przyszli, czas nie był zmarnowany. Każdy z nas na nowo spojrzał na poezję, a to dzięki zaangażowaniu, mistrzowskiej prezentacji i interpretacji.