• Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size

Biblioteka Publiczna w Miliczu

56-300 Milicz, ul. Piłsudskiego 14
tel./fax. 71 38 40 096 e-mail: bibliotekamilicz@wp.pl

WYPOŻYCZALNIA DLA DOROSŁYCH
zaprasza w godzinach:
 
Poniedziałek 10.00 - 18.00
Wtorek 10.00 - 18.00
Środa 10.00 - 15.00
Czwartek 10.00 - 18.00
Piątek 10.00 - 20.00
Sobota 9.00 - 14.00

Dyskusyjny Klub Ksiązki Aktualności

Dnia 17 stycznia 2013 r. ubrałam się w piękną balową suknię do kostek i ruszyłam na spotkanie z moimi ulubionymihttp://img834.imageshack.us/img834/6792/niech.jpg czytelnikami, z Domu Pomocy Społecznej. Dzisiaj postanawiam wkraść się we wspomnienia, które mimo przepływu czasu nigdy nie uległy zapomnieniu. Bal studniówkowy, tradycja ze sporym bagażem czasu. Nikt z nas nie jest w stanie stwierdzić, kiedy zwyczaj ten miał swój początek. Jedno jest pewne, jej forma przeszła diametralne zmiany i chyba żadne minione pokolenie by jej nie poznało, gdyby nie zapomniane wspomnienia naszych dziadków. Tak jak zmieniają się pokolenia, tak i sposób w jaki się bawią, ulega zmianie. Dziś studniówka to w głównej mierze bal a jak było dawniej.  Na przykładzie wiersza Agnieszki Osieckiej „Niech żyje bal", - taniec - bo w głównej mierze o niego chodzi - stał się symbolem życia ludzkiego, przetańczonego z najbliższą sercu osobą. Wspomnień nie było końca, a słuchając wersów złożonych w całość można dojść do jednego wniosku. Dla każdego to był wyjątkowy wieczór.

„Niech żyje bal,
bo to życie to bal jest nad bale,
niech żyje bal,
drugi raz nie zaproszą nas wcale,
orkiestra gra,
jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,
dzień wart jest dnia
i to życie zachodu jest warte!"

Biblioteka Publiczna w Sułowie zorganizowała 4 maja 2012 r. spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Było ono wyjątkowe. Dlaczego? Ponieważ  byłohttp://zalacznik.wp.pl/d635/Obraz092.jpg?o2=3587877&wid=4737&p=3&t=IMAGE&st=JPEG&ct=QkFTRTY0&POD=1&type=NORMAL&zalf=Nowe&tsn=133646342755253330&sid=74766f3e41f02118da3e086ea2a1319d odmienne od poprzednich, gdyż odbyło się na łonie natury. Młodzi klubowicze pomyśleli o wszystkim, aby umilić sobie majówkę, przynosząc słodkości. Pogoda na szczęście dopisała i było ciepło. Tematem rozmowy była książka „Ratując Amy. Historia bez happy endu" Daphne Barak . Klubowicze zgodnie stwierdzili, że media ukazywały Amy jako narkomankę i alkoholiczkę, która pięknie śpiewa, nie ukazując tego co dziewczyna czuje, myśli i przeżywa. I co było powodem, że stoczyła się na samo dno. Zresztą większość ludzi, dzięki mediom myślała podobnie, dopóki tak jak my, nie sięgnęli po tę pozycję książkową. Największy wpływ  na Amy miał jej mąż Blake, który to wprowadził  ją w twarde narkotyki. Naszym zdaniem wpływ mieli również rodzice artystki, którzy momentami ich niestety nie przypominali. Jeśli chodzi o ojca, który jako jej menager dopuszczał do „dziwnych" sytuacji, w których odurzona Amy odbywa trasę koncertową, gdzie nie wie, co się z nią dzieje - przerażające i niewytłumaczalne zachowanie. Czy dla rodziców najważniejsza była sława córki  i wielkie pieniądze? Czy ją kochali, pomimo tego, iż dopuszczali do tak absurdalnych sytuacji...?  Piosenkarka tak naprawdę była wrażliwą i zagubioną „małą dziewczynką", która potrzebowała osoby, która nią odpowiednio pokieruje, niestety nie trafiła na właściwych ludzi. Pogubiła się, niestety... i nigdy nie usłyszymy jej na żywo podczas trasy koncertowej. Sułowscy klubowicze gorąco zachęcają czytelników po sięgnięcie tej wyjątkowej pozycji książkowej. Naprawdę warto!!!   Klubowicze DKK Sułów „Wejdź z nami do szafy".
Dnia 26 maja 2011 roku w czytelni Biblioteki Publicznej w Miliczu odbyło się spotkanie z miłośniczkami literatury kobiecej. Z żonami, matkami, synowymi, które są mimo młodegohttp://merlin.pl/Jutro-bedzie-normalnie_Agnieszka-Lis,images_product,7,978-83-7674-089-8.jpg wieku doświadczone życiowo, jedne mniej, drugie więcej. Jedne radzą sobie z problemami codziennymi, inne wręcz przeciwnie plączą się w codzienności, trzecie idą z radą. I właśnie takie czytelniczki zaprosiłam na to spotkanie. Bardzo dobrze je znam i problemy z jakimi się borykają. To są moje koleżanki. Zawsze uśmiechnięte, swoboda w komunikacji, mające dystans do rzeczywistości. Ja takiego nie posiadam, ale uczę się pilnie i podpatruję…. Dzisiaj podpatrywałyśmy losy bohaterki książki „Jutro będzie normalnie” Agnieszki Lis. To wciągająca opowieść o współczesnej kobiecie. Małgosia – główna bohaterka książki , nie wyróżnia się niczym innym od przeciętnej Polki. W życiu spotkało Ją już chyba wszystko, sieroctwo, złe traktowanie w pracy, oczywiście (to zaczyna być normalne w dzisiejszych czasach, tak na marginesie) zdradzający mąż i jeszcze ta teściowa... Teściowa to taka herszt babka, przewrotna, dająca się we znaki, której ciągle coś nie pasuje. Mimo małego mieszkania i wysłuchiwania ciągłych wywodów „mamusi”, dziewczyna nie załamuje się. Dzielnie wychowuje swojego czteroletniego synka, marząc o własnym domku z ogródkiem. Zdawałoby się, że więcej już nie może się wydarzyć, że temat został wyczerpany, a jednak bohaterkę wciąż spotykają niezwykle ciekawe perypetie. Małgosia po śmierci rodziców zostaje wychowana w domu dziecka, nie może uwierzyć, że gdzieś tam w Anglii jakaś ciotka przepisała jej majątek. W tym momencie zaczyna na własna rękę zająć się własnym życiem. Sama o sobie mówi, że jest szczęściarą, ale czy szczęście wystarczy, aby przejść, a raczej prześlizgnąć się przez życie cało? Czy jej losy potoczą się tak jak sobie to sama zaplanowała? Zapraszamy do lektury, która poniekąd uczy nas właściwego postępowania i odnalezienia się w życiu.

21 października 2011 r. odbyło się kolejne spotkanie DKK w Sułowie. Tym razem tematem rozmowy była książka Andrzeja Pilipiuka  „Wampir z M-3". Ta pozycja książkowa bardzo się Obraz_014podobała klubowiczom, z chęcią opowiadali o swoich o spostrzeżeniach, ulubione fragmenty były przytaczane a następnie komentowane. Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że na spotkaniach DKK nie może zabraknąć twórczości Pilipiuka. Przy okazji chciałam poinformować, że do naszej ekipy dołączyły dwie nowe osoby: Wiktoria i Zuzia, którym to spotkanie się bardzo podobało i że dołączą do naszego grona z przyjemnością, co mnie bardzo cieszy, gdyż nasze grono ludzi kochających książki się powiększa.

Recenzja klubowiczki. Książka autorstwa Andrzeja Pilipiuka pt. „Wampir z M-3" opowiada historię Małgorzaty Bronowskiej - PRL-owskiej licealistki przemienionej przez własną głupotę w wampira i jej nowo poznanych przyjaciół: hrabiego Xawerego, ślusarza Marka oraz jego przyjaciela z pracy Igora, a także wilkołaka Grzegorza.Uważam, iż książka ta spodoba się wielu pokoleniom, bo i dziadkowie i rodzice znajdą w niej coś ze swojej młodości - autor po prostu opisuje życie, a w dodatku WAMPIRZE życie PRL-U. Co znajdzie w takim razie w takiej powieści nastolatek? Ano, pozna co nieco historii w... hmmm... komediowy sposób.Fabuła jak i język są wprost nieziemskie! Andrzej Pilipiuk jest znanym pisarzem fantastki, ale moim zdaniem tą książką mnie ujął.

Dnia 27 maja 2011 r. w Bibliotece Publicznej Filia Sułów odbyło się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tematem rozmowy była książka Mai Lidiihttp://merlin.pl/Zbieracz-Burz-tom-1_Maja-Lidia-Kossakowska,images_big,25,978-83-7574-170-4.jpg Kossakowskiej „Zbieracz burz" tom 1. „Zbieracz burz" to książka napisana świetnym piórem, w bardzo dobrym i ciekawym stylu. Autorka może się poszczycić stylem, który jest prosty i lekki, ale w żadnym wypadku nie jest prostacki. Bardzo rozbudowany język, wiele metafor, nawiązań do różnorakich bóstw, aniołów, kultur mniej lub bardziej znanych. Potrafi ona w to wszystko nawet wpleść nawiązania do pop-kultury, co tworzy razem niesamowitą kombinację! A całość jest na dodatek okraszona dozą humoru, który podnosi jeszcze przyjemność czytania. Autorka posiadać musi niesamowicie rozbudowaną wyobraźnię - zbudowane światy oraz bohaterowie zaskakują różnorodnością, wielobarwnością, dopracowaniem detali. A na dodatek bohaterowie są dobrze zarysowani, mają ciekawe charaktery i głębię psychologiczną. „Zbieracz burz" jest jakby narysowany słowem - bardzo plastyczne opisy.  Lampka, Gabriel, Razjel, Mod i Daimon Frey to po prostu świetnie skonstruowane postaci o których losach czyta się z zapartym tchem. Anioły i demony tak podobne do ludzi a ludzie tak podobni do nich. Dyskusja była bardzo ożywiona, gdyż zaczęliśmy porównywać bohaterów książki z aniołami na przestrzeni wieków. I zgodnie wszyscy stwierdzili, że różną się znacznie od anielskich poprzedników - posiadają cechy ludzkie i tak jak my mają swoje problemy i troski. Ta powieść to najwyższych lotów mix anielskiej fantasy dla każdego. Jeśli ktoś lubi Angel fantasy to polecamy tę pozycję książkową, a także tom 2 i Siewcę Wiatru.